Chcialabym Cię lepiej poznać ale Twoja normalność mnie onieśmiela


Ostatnimi czasy ogrania mnie wielka żałość, coraz częściej zdarza mi się stawać twarzą w twarz z fikcjami, fikcjami przebranymi za prawdziwych ludzi. Prawie jak w piosence Mannam, tysiące twarzy setki miraży tylko proporcje znacznie gorsze.
Przebrani nie odzieżowo lecz emocjonalnie. Codziennie rano przywdziewają marynarki stanowczości, koszule odwagi i skarpetki poczucia humoru aby móc, w swojej świadomości, spokojnie kroczyć przez meandry tego świata. Mistrzowie small talk, stojący na podium usypanym z pozorów. W tej infrastrukturze rozumowania budują ekspresowe relacje, bez chęci poznania, bez uwagi, bez żadnej eskalacji …  a przecież nawet smyczki w Bolero wchodzą dopiero w 3 minucie na 7 nie bez powodu!

Nie, nie nie krytykuję, „każdy ma niezbywalne prawo zmarnować sobie życie” a ja akceptuję wszystkich.

Brakuje mi jedynie tych ludzkich ludzi. Takich normalnych. Bez gier, bez podtekstów i zbędnego napuszenia. Jak na ironię wolę też słuchać tych pytających niż wszystkowiedzących. Niby świat staje się coraz bardziej lakoniczny, uproszczony a jednak coraz trudniej uchwycić te normalne, a zarazem cenne rzeczy – przepraszam, nie mogę rozmawiać bo się chichram – tylko głupcy ignorują takie uśmiechy 🙂

Never leave someone who
touches your soul more
than your body

 

 

Wilczek
About me

To update Biographical Info , go to: http://yourwebsite/wp-admin/profile.php

YOU MIGHT ALSO LIKE

Są wafle i są kubki
June 18, 2016

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *