Tarta z malinami


Ostatni rok z 2 z przodu takim dniem jak dziś należy się odpowiednio delektować bo nie wiadomo czy za magiczną granicą nadal jest życie?! Czy zmarszczki i siwe włosy nagle przybędą z prędkością światła?! Czy  zaczną mnie boleć korzonki a wkoło mojego brzucha zacznie się nawijać miękka oponka?! Co to będzie i generalnie JAK ŻYĆ?!
Tak czy owak nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie przypuszczałam, że będzie to taki wspaniały dzień pełen cudownych życzeń i niespodzianek… i tutaj powinny być podziękowania ale zamiast nich będzie coś lepszego …

przepis na tartę z malinami.

-250g mąki
-150g masła
-3 łyżki cukru
-szczypta soli
-1 jajko

-250g serka mascarpone
– 250g mleka z tubki
-2 jajka

-maliny

Posiekać mąkę z masłem, jajkiem, solą i cukrem, lekko zagnieść w kulę i włożyć do lodówki na 1 godzinę.

Rozgrzać piekarnik do 190 stopni. Rozwałkować ciasto (grubość ok 5 mm, pozostała cześć można wrzucić do lodówki) i włożyć do formy, przykryć folią aluminiową i przycisnąć np. grochem aby ciasto nie podniosło się do góry podczas pieczenia(osobiście użyłam połówek ziemniaków, gdyż pieczenie było dość spontaniczne 😉 ). Spód tarty piec 15 minut. Następnie zdjąć folię i piec jeszcze ok 10-13 minut do uzyskania złotego koloru.

Zmniejszyć temperaturę w piekarniku do 180 stopni. Zmiksować serek mascarpone, jajka i mleko z tubki ( ok 2 tubki, ja zawsze trochę podjadam więc pewnie wychodzi właśnie ok 250g 😛 ). Wypełnić spód i piec ok 15 minut. Kremu wychodzi troszkę za dużo, jeśli wlejecie cały to będzie miał mniej ścisłą konsystencje.
Po wyjęciu ciasta z piekarnika ułożyć maliny i tarta gotowa do zjedzenia 🙂

 

Wilczek
About me

To update Biographical Info , go to: http://yourwebsite/wp-admin/profile.php

2 Comments

Zebra
Reply 23/06/2016

Długo czekałam na maliny, żeby w końcu zabrać się za tartę :) masa wyszła mi chyba zbyt rzadka, ale potrzymałam ciacho dłużej w piekarniku i było OK. Zniknęła zanim zdążyła wystygnąć :D

    Wilczek
    Reply 30/06/2016

    Można dodać trochę więcej mascarpone i mniej mleka, ja zwykle robię na oko i nie mogę się powstrzymać aby dodać więcej mleka :) jestem od niego uzależniona :P

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *